wtorek, 2 marca 2010

2 marzec 2010

Ponieważ się nie przygotowałem muzycznie to postanowiłem zapodać to co akurat mi leci w słuchawkach jak to piszę. Padło na jakiegoś Chopina – nie wiem co za jeden. Ballada G minor w wykonaniu Władimira Horowitza 


A poza tym:

Wydawnictwa
Trendy
Wiedza
Reklama
  • http://www.gadzinowski.pl/szmira-tandeta-re-warsaw-2016-odrodzeni-w-kulturze/ - spór o Warszawę, sami oceńcie – moim zdaniem kapusta genialna, fortepian banalny – rzeczywistość skrzeczy więc pokazmy dlaczego mimo skrzeczenia jest fajna. Turysta przynajmniej nie będzie z obłędem w oczach szukał romantycznych pianistów z rozwianym głosem wśród błota pośniegowego. A Warszawa naprawdę da się lubić taka jaka jest.
Design
Ciekawostka
I to tyle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz