piątek, 26 marca 2010

26 marca 2010

Fantastyczną funkcją na Youtube są sugestie materiałów podobnych/pokrewnych do właśnie oglądanego, klikając na kolejne sugestie swobodnie można spędzić przed komputerem kilka godzin nie nudząc się ani chwili. I tak właśnie,  wczoraj miałem potrzebę znalezienia takiej jednej niestandardowej wersji „Cry me a river” w wykonaniu Pani Elżbiety. Mam wrażenie, że w konsekwencji odsłuchałem jej pełną dyskografię (a na pewno się nie wyspałem). A żeby wywrzeć na Was w pełni fałszywe wrażenie, że mam subtelny i wyrafinowany gust zarzucę coś ciut ambitniejszego – Pani Elżbieta scatuje One Note Samba:  



A poza tym:

Wydawnictwa
Trendy
Zdjęcie
I to tyle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz