czwartek, 25 lutego 2010

25 luty 2010

Muszę się pochwalić – pracowałem z tym gościem, pracowałem też z Bono, Liza Minelli, Gorillaz i wieloma innymi znanymi i sławnymi* … Roni Size dojrzewa i zaczyna grać jazz:
 

A poza tym.

Filozoficznie
Przestałem częstować Was newsami o kolejnych produktach służących do czytania książek – w sumie nic nowego z nich nie wynika. Oprócz ogólnej konkluzji: otóż wyraźny jest trend polegający na bardzo silnym przeciąganiu łańcucha wartości pomiędzy wydawcami a dystrybutorami/producentami sprzętu elektronicznego. Ci ostatni chcą wepchnąć się na koniec łańcucha kosztem wydawców – bronią w tej walce jest monopolizowanie mediów mających przyszłości zastąpić papier. Tak robi Amazon ze swoim Kindle dyktując warunki wydawcom, tak robi Barnes&Noble ze swoim Nook. Tak też za chwilę zrobi Apple z iPadem (wiecie, że sprzedali w iTunes już 10 miliardów piosenek? Po dolarze za sztukę?). Strategie wydawców wobec tego trendu są różne – większość idzie z prądem uznając zwiększony udział  dystrybutora w zyskach za nieunikniony, najwięksi idą na wojnę (i wygrywają!) z dystrybutorami żądając lepszych warunków. Macmillan promuje własny format podręcznika elektronicznego (duży jest to może)co podpowiada mi, że może to właśnie jest droga dla wydawców wyspecjalizowanych? Własny format, własne urządzenia? A tymczasem nintendo wydaje książki na swoje przenośne konsole…. http://www.engadget.com/2010/02/24/nintendo-to-release-100-classic-book-collection-for-ds-on-june-1/ a iPad mimo wszystkich wad wygląda na sukces już przed debiutem rynkowym: http://www.fastcompany.com/1560989/ipad-iphone-popular-best-buy

Trendy
Edukacja
Gadżety
Ciekawostka
I tyle.


* tzn. ja pracowałem za barem w klubie a oni tam grali koncert albo się bawili

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz